Kwestie wyboru w sztuce (czyli o poczuciu bezpieczeństwa)

Wyobraźcie sobie akcję strażaków którzy wykonują w czasie akcji szeregu wyborów od których zależy życie licznych osób, oraz własne. Wyobraźcie sobie naradę generałów przed bitwą, kiedy to co prawda – życie żołnierzy to statystyka, ale ważą się losy własnego stanowiska i/lub losy całego państwa. Wyobraźcie sobie pierwszy dzień żołnierza na froncie, kiedy ogarnia go paraliż i kolejne dni – kiedy nabiera brawury i uczy się odwagi. Wyobraźcie sobie polityka który kombinuje z całych sił – jak ma wygrać jego frakcja, jak ukryć swoją korupcję, jak zapewnić swoim nad-władnym osiągnięcie celów…

… a teraz wyobraźcie sobie artystę który, tworząc jedynie dla siebie – ma do wyboru – kolejna sekunda utworu ma zwiększać napięcie, ma zmniejszyć w kierunku całkowitego odprężenia, przyspieszyć, spowolnić, zmienić nastrój… jedyne zakazane wybory w muzyce to zbytni eklektyzm (łączenie nie pasujących stylów)… a co mu grozi jak popełni jakiś błąd? Jedynie to, że zostanie pominięty przez osoby których nawet nie zna…

… taki Fluffy Crumb popełnił liczne błędy jakościowe i promocyjne… ale i tak się dobrze bawi… dziękuję za jakąkolwiek uwagę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń na górę

Ta strona używa plików cookies / This website use cookie files.
Polityka prywatności   
ZGODA / AGREE